Ostrzeżenia: Czasem używane przekleństwa.
Paring: Niespodzianka. (Może się domyślacie :D)
Z całego serca przepraszam za takie krótkie, ale musiałam już schodzić z komputera z czego nie jestem wcale szczęśliwa. Mam nadzieję, że 1 rozdział (Jeśli można go nazwać rozdziałem) się wam spodobał. :) Każdy komentarz oznacza motywację na dalsze pisanie! Pozdrawiam -Taoś-
Zadzwonił dzwonek. Niczego świadomy Taehyung walnął ręką o budzik, by przestał dzwonić. Minęło 5 minut, a dzwonek dalej dzwonił. Zdenerwowany Taehyung ledwo podniósł się na rękach patrząc na telefon. Godzina 06:15.. To nie są jego szczęśliwe godziny. Zawsze, gdy rudowłosego budzono o tej godzinie mówił, żeby go nie budzić w nocy, tylko rano. Kiedy u niego jest rano ? - O 14. Uwielbiał swój kocyk w różowe misie i swoją ukochaną. - Jego ukochaną była poduszka. Najważniejsza w jego świecie, więc jak ktoś spróbuje mu wziąść poduszkę, niech będzie świadomy, że Taehyung może ugryść. - Kurwa, ten budzik.. - Powiedział Tae przeciągając się. - Ubrał luźną białą koszulkę, czarne rurki i jakieś trampki. Rudowłosy zapomniał zawiązać buty, więc gdy przechodził przez próg kuchni wywrócił się. - Teraz jeszcze mi tego brakowało.. - Powiedział powoli wstając. - Szybko zawiązał buty i poszedł do lodówki, by zrobić sobie coś jeść, by zdążyć na przesłuchania do szkoły muzycznej.~*~
Wsiadł do autobusu, założył słuchawki i nie zwracając uwagi na otaczających go ludzi w autobusie patrzył w okno. Z nerwów pocierał bez przerwy ręce. Nie mógł wytrzymać tego napięcia, więc tylko czekał, aż wysiądzie z autobusu. Coraz więcej ludzi wchodziło i pchało się na Taehyung'a. - Rudowłosy zaczął wyklinać pod nosem, bo jakaś starsza kobieta zaczęła go przyciskać do rurki, na której trzyma się ręce. - Kobieta usłyszała to. Jej reakcja była bezcenna. - Zaczęła bić Taehyung'a torebką i zrobiła sarkastyczny uśmiech. Taehyung zaczął powoli odsuwać się od kobiety, gdy nagle ktoś pociągnął go za rękaw na same tyły autobusu, by uratować go od agresywnej kobiety. Był to drobny chłopak z dość uroczą twarzą, który przypominał trochę dzieciaka. Z torby wystawała mu kartka z ogłoszeniem przesłuchań do szkoły muzycznej. Pomyślałem, że skoro jedziemy w tą samą stronę, mogę z nim posiedzieć, dopóki nie wysiądziemy.
~*~
Rudowłosy podszedł do chłopaka, by mu podziękować za ratunek. Czuł się trochę zawstydzony tym, że chłopak, który przypominał dzieciaka uratował mu tyłek. - Dzięki..Yy..Nie wiem jak się nazywasz. - Powiedział lekko się uśmiechając. - Nie ma za co, a w ogóle nie musisz znać mojego imienia..Ale dobra, Jungkook, ale mówią na mnie Kookie. Mów jak chcesz. - Dobra, Kookie. Słodko to brzmi. Ja jestem Taehyung. Mówią Tae, lub V. - Ok. Też idziesz na przesłuchanie, prawda ? - Tak. - To chodź, bo za 10 minut się zaczyna. - 10 MINUT?! TO CO TAK STOIMY!! Biegniemy! - Pociągnąłem chłopaka za nadgarstek do szkoły.
~*~
W drzwiach przywitały ich sprzątaczki. Nie znający każdego kąta tej szkoły Taehyung zapytał o drogę, gdy jego ''kolega'' stał podparty o ścianę z rękami założonymi na krzyż w ogóle się nie przejmując, czy zdąży, czy też nie. Iż był taki obojętny rudowłosy nie był taki pewny, czy on na pewno nie urwał się z jakiejś choinki i jest tu tylko przypadkiem, czy serio chce tu być. Pierwsze wrażenie ? - Chłopak zagadka.
~*~
Gdy sprzątaczki powiedziały Taehyung'owi gdzie iść pociągnął za sobą Jungkooka i pobiegł gdzie wskazały sprzątaczki. Nie mieli za daleko do sali przesłuchań, więc tym bardziej nie śpieszyło się Jungkook'owi. Okazało się, że byli nawet przed czasem. Byli najwcześniej, więc mieli czas na przygotowanie się. Rudowłosy zapytał Kooki'ego dlaczego nic nie robi. - Bo nie zdam. - Powiedział ciemnowłosy chowając się w swoich kolanach. - Rudowłosy podszedł do niego, usiadł i go przytulił. Nie znał go zbyt dobrze, więc nie znał reakcji, ale również szkoda mu było smutnego nowo poznanego kolegę. - Ciemnowłosy wtulił się w rudowłosego, aż w końcu roduwłosemu brakowało powietrza w płucach. - Przepraszam, Tae. - Nic się nie stało Kookie. - Lekko się do niego uśmiechnął.
Nieliczne powtórzenia ;-; niestety musiałam to napisać. Można by napisać troszeczkę więcej by bardziej zachęcić czytelnika. Niemniej jednak było dobrze. Podobał mi się ten kontrast między kocykami, misiami i "k*#wa" xD
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń