Teraz coś innego niż normalnie. Trzecia część jest w trakcie pisania, a teraz takie małe przemyślenia napisałam ;-; Błagam o szczere komentarze ;c
-Taoś-
Taehyung - Prawda jest taka, że nie znam cię Kookie tylko z incydentu w autobusie. Kiedyś byliśmy przyjaciółmi. Cholernie związanymi przyjaciółmi. Wręcz traktowaliśmy się większym powiązaniem, niż ze swoją rodziną. Dlaczego ty mi to robisz ? Odchodzisz i wracasz, a ja tylko miałem jedną myśl w głowie. Powiedzieć zwykłe ,,Kocham cię, tęskniłem.'' i zostać z nim na zawsze. Czy to takie trudne do pojęcia ? A może nie. Kochasz mnie, czy nienawidzisz. Tego nie wiem, a czy w ogóle mnie pamiętasz ? Napewno nie i to tak cholernie boli, że sobie tego nie wyobrażasz. Myśli o samobójstwie to tylko jedno z moich przyzwyczajeń. Wszystkim mówię, że wcale gejem nie jestem, bo z tym przypomina mi się jedno. - Kookie. Jesteś wszędzie. Żyć bez ciebie nie mogę, a ty mne nawet nie pamiętasz. Nadal nie zdążyłem się otrząsnąć. Czy kiedyś będę umiał bez ciebie żyć ? Nie. Ta cała miłość tak cholernie boli, że chciałbym teraz usnąć i już nigdy nie wstać.
***
Jungkook - Taehyung. Mówi mi coś to imię..Coś bardzo pięknego..Coś, co było i powinno być na zawsze, ale ja to zepsułem. Czy tylko ja musze wszystko psuć ? Czy tylko ja musze być tym najgorszym, który może tylko psuć innym życie
? Czy ja naprawdę musze być takim niewartościowym wyrzutkiem społeczeństwa ? - Jak widać to jest mi pisane.
***
Suga - Ktoś, kogo kocham dopiero po długim czasie to zauważył. Wyczekiwałem tego bardzo długo. Niewyobrażalnie długo. Byłem tak przywiązany do tej osoby, że tylko czekałem, aż będę mógł ją mieć w ramionach. A co mam teraz ? Ta osoba leży koło mnie i jest moja. Tylko, i wyłącznie moja.
***
Jimin - Zawsze, gdy Suga do kogoś podchodził, podrywał go chociażby na żarty byłem zazdrosny i się złościłem. Jednak, gdy dowiedziałem się, że mnie kocha - byłem najszczęśliwszą osobą chodzącą po tym świecie.
***
J-Hope - Jako członek naszej paczki najwcześniej zakochałem się w kimś. Dlaczego ? Jako jedyny Jin pomagał mi w trudnych chwilach, pocieszał po zerwaniach, a nawet rozmawiał na tematy, o których nawet nie miałem pojęcia. Kiedyś myśleliśmy, że będziemy wiecznymi przyjaciółmi, którzy będą dla siebie jak bracia, jednak ja go pokochałem miłością, która była odwzajemniona. Moje myśli podczas tego wydarzenia - Dziękuję Bogu za szczęście jakie na mnie zesłał.
***
Jin - J-Hope był moim ratunkiem. Pomagając mu czułem, że jestem jeszcze komuś potrzebny.
***
Rap Monster - Brak jakich kolwiek uczuć, ani celów w życiu. - Przyjaciół ma, bo ich kocha i uważa się za ich ojca.






